łużka sypialniane
Sweety

Temat: Panda - przestrzen bagazowa
jerzu pisze:

On Mon, 14 Jul 2008 18:24:51 +0200, Gabriel'Varius'
<gg@poczta.onet.plwrote:

| No, ja wiozlem duzy rower gorski z kolami i kierownica(nic nie bylo
| demontowane) ale mialem zlozona tylna kanape i nawet zamknalem tylna
| klape :-)

Ja Fiatem CC przewiozłem z Castoramy blisko 40 m^2 paneli podłogowych
;-))


To ja dorzuce do listy przewozowej pandziny meble sypialniane (trzy duze
szafy na 210cm i rame lozka z materacem, czesc w paczkach a czesc luzem
po wyjeciu z paczek)z IKEI i to na jeden kurs.
Natomiast w Puncie mk I to przewozilem duze arkusze pilsni, deski i
takie tam ale najcenniejszy byl transport wodki na wlasne wesele
(kilkanascie kartonow) :-)
pozdrawiam


Źródło: topranking.pl/1604/panda,przestrzen,bagazowa.php


Temat: doradźcie- łóżko sypialniane w pokoju............
doradźcie- łóżko sypialniane w pokoju............
Czy uważacie,że łóżko sypialniane w dwupokojowym mieszkaniu,gdzie
jeden pokój jest dziecka-zajęty...a w drugim połączenie łóżka
sypialnianego i stołu z 4 krzesłami to dobry pomysł. wyrzuciliśmy
stary narożnik,na którym fatalnie się spało i tak wymyśliłem,żeby
kupić po prostu łóżko z materacem do spania,które w dzień przykryte
by było kapą...Czy ktoś ma takie połączenie? Czy przyjęcie gości w
pokoju z łóżkiem sypialnianym uchodzi np.imieniny itp.Bo jest tam
stół z krzesłami.proszę o rady
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,7,81260359,81260359,doradzcie_lozko_sypialniane_w_pokoju_.html


Temat: Poszukiwania łózka.....
Poszukiwania łózka.....
Poszukuję łóżka do sypialni, chciałam kupić kontynentalne, ale cena
(4.000 zł) mnie zraziła.
W związku z tym mam do Was pytania: czy ktoś widział może w
warszawie/okolicach/sklepie intern. łózko sypialniane na stył łózka
kontynentalnego (bez tego okropnego stelaża)? Coś jak sama materaz +
do tego wezgłowie? Help. Nie mam na czym spać ;)

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,7,79827585,79827585,Poszukiwania_lozka_.html


Temat: metalowe łóżka
metalowe łóżka
Czy ktoś może ma doświadczenie z ww? Chodzi oczywiście o łóżka sypialniane,
dla dwóch osób.
Czy sa solidne? Czy się nie zapadają jak te z Ikei? Czy skrzypią? Czy nie ma
problemu z dobraniem materaca? Czy łuszczy się lakier na nich czy to coś, co
je pokrywa?

będę wdzięczna za uwagi, bo dzień zakupu się zbliża...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,15858,38262330,38262330,metalowe_lozka.html


Temat: Jaką kołyskę polecacie?
Ja się zastanawiam ale nad koszem, nie zależy mi na funkcji kołyski jako takiej,
tylko właśnie na małym łóżeczku. A koszyki są fajne, taki na stelażu można
postawić bliziutko łóżka i jest na podobnej wysokości jak łóżko sypialniane. Jak
dzieć starszy można postawić na podłodze więc nawet jak by miał zamiar z
koszyczka wyjśc to sobie krzywdy nie zrobi. Używane można za nie duże pieniądze
kupić na allegro.

a linkowaną kołyskę widziałam w sklepie fajna jest Na ile starczy? pewno
dopóki małe nie usiądzie.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,91985,106721975,106721975,Jaka_kolyske_polecacie_.html


Temat: Kot w podroży
A ja zaryzykuję twierdzenie, że koty wręcz uwielbiają przebywać w
transporterach :) Jeśli znają swoją transportówkę i pachnie im ona domkiem, to
kociasty będzie w środku czuł się bardzo bezpiecznie i przytulnie. Mam koło
łóżka ustawione dwa otwarte transporterki, w nocy koty zawsze pakują się do
nich i śpią aż do rana - a przecież mają tyle ciekawych miejsc do wyboru,
kocyki i meble we wszystkich pokojach ;) Zawsze nocują w transportówkach, a co
ciekawsze każdy kot ma swoją ulubioną i nigdy się nie mylą i nie zamieniają :)
Przypuszczam, że czują się bezpiecznie w swoich "czterech ścianach", a dach nad
głową daje im przyjemne wrażenie zacisznej kryjówki. Koty w tych samych
transporterach zabierane są do weta (za czym już średnio przepadają), ale jak
widać negatywne wspomnienia nie rzutują na preferencje sypialniane :)

Warto kupić transportówkę, na wszelki wypadek dobrze ją mieć. A nieduże modele
nie są takie drogie.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,128,30703722,30703722,Kot_w_podrozy.html


Temat: Dlaczego mnie to spotyka?
Lideczko nie czuję sie dotknięta ani nie sprawiłaś mi przykrości, gdyż ja w tym
małżeństwie czuję się jak w pułapce i kochanka na boku byłaby dla mnie
wybawieniem, choć to może beznadziejnie brzmi

Jeśli chodzi o sprawy sypialniane to nie istnieją, ostatani raz byliżmy razem
jakieś 7 m-cy temu, on się naprasza ale ja nie zamierzam po tych obelgach
chodzić z nim do łóżka. Ja po prostu chcę się wyrwać z tej pułapki, którą
chyba sama na siebie nastawiłam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,571,12703924,12703924,Dlaczego_mnie_to_spotyka_.html


Temat: wyjete szczebelki - obawy
wyjete szczebelki - obawy

Synek ma 14 miesiecy. Szczebelki wyjete z lozeczka od jakiegos tygodnia. Sam
potrafi do lozeczka wejsc i sam potrafi wyjsc (jesli mu sie chce). Synek spi
juz we wlasnym pokoiku - co prawda obok naszej sypialni, ale to jednak osobny
pokoj.
Obawiam sie, ze w nocy albo rano wstanie i nie zawola ani nie przyjdzie do
nas, tylko pojdzie do innego pokoju, lazienki, albo nawet u siebie w pokoiku
zacznie sie bawic i zrobi sobie cos zlego. Na przyklad zwali na siebie
krzeslo. Albo wejdzie na stol i z niego spadnie. Do tej pory kiedy wstawal,
albo nas wolal albo przychodzil prosto do sypialni, ale nie wchodzil do nas
do lozka (jeszcze nie umie, bo lozko jest dla niego za wysokie), tylko stal
obok i po cichu obserwowal jak spie. Nie wiem, jak dlugo. Nasze sypialniane
lozko kojarzy mu sie glownie z zabawa - w dzien, albo rano, kiedy przez pare
minut wszyscy sie tarzamy w nim razem i jest mnostwo smiechu. Spal w nim
tylko jak byl baaardzo malutki.
Czy Wy - inne mamy, ktore wyjely szczebelki w lozeczkach swoich szkrabow i
spia w innym pokoju - macie takie obawy ? Jak sobie z nimi radzicie ?
Wlaczacie na noc nianie elektroniczne, zeby slyszec, co sie dzieje w
pokoiku ? Czy w przypadku nocnej pobudki od razu zabieracie malucha do siebie
do lozka ? Czy powinnam nauczyc synka spac z nami ?

Do moderatora: wiem, wyszukiwarka. W znalezionych przeze mie postach o
szczebelkach nie ma nic o powyzszych obawach, zreszta, chce sie nimi po
prostu podzielic a nie uzyskac konkretne informacje...


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,566,25260577,25260577,wyjete_szczebelki_obawy.html


Temat: spanie z maluszkiem
Ja śpię z 5miesięcznym syniem od początku. No ale warunki idealne, bo łóżko
sypialniane. Co do higieny, to sądzę, że wystarczy zadbać o częstą zmianę
pościeli i prać ją w proszku dla niemowląt-a to przecież żaden problem Karmię
piersią i dzięki temu, że Kubuś śpi w moim łóżku, nie wiem co to znaczy nie
przespać nocy.Bąbel tylko zaczyna się wiercić w poszukiwaniu cyca-od razu go
dostaje.A ja się wysypiam, bo pilnuję tylko, który to cyc ostatnio był w
użytku No i nie ma nocnego wstawania, dreptania do łóżeczka czy na pewno
wszystko gra.I nie ma nic piękniejszego niż przytulenie się do takiego Bobaska-
dotyk jego cieplutkich stópek na moim brzuchu to MEGA SZCZĘŚCIE.Może zbzikowana
mamuśka ze mnie, ale uważam, że spanie z dzieckiem, to nie jest rozpuszczanie
ani brak higieny.To dawanie dziecku poczucia bezpieczeństwa, czułości i jakby
nie było wygoda dla mamy.Od kiedy pamiętam, zawsze marzyłam, żeby rodzice
zabierali mnie do swojego łóżka- niestety to było niewykonalne z
powodów "technicznych", socrealistyczne wersalki tego nie przewidywały...A przy
mamie to człowiek miał pewność, że nie przyśni się nic złego i przytulić się
można w każdej chwili.Ja jestem w stanie odtworzyć tak wczesne wspomnienia i
chcę, żeby moje dziecko miało je jak najlepsze. A nocnego spania w łóżeczku( bo
w dzień mój brzdąc śpi "u siebie" żeby się aklimatyzował )nauczę go wtedy, gdy
uznam, że jest już do tego gotowy i ma taką potrzebę.Pozdrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,572,50286435,50286435,spanie_z_maluszkiem.html


Temat: *****Marcepanny i Marcepany 2005 część V *****
a teraz ode mnie...
W piątek mieliśmy rocznicę ślubu, dlatego tez tak mnie mało było. Troszke
sprzątania, głowa zaprzątnieta. A i tak ....szkoda słów. Zła byłam i jestem
jeszcze....
Zareklamowaliśmy łóżko w Ikei i nam wymienili na co innego, mamy wielki zgrzyt
w domku z mężem, tzn ja, bo ja oczywiście sobie wymysliłam że skoro oddali nam
kasę to kupię sofę a nie materac...a Rafał chciał dalej mieć duże sypialniane
łóżko w pokoju...dodam że mamy dwa pokoje, tzn były trzy ale przerobilismy
jeden na dużą kuchnię wiec mamy Asi i Kuby pokój, i nasz duży gdzie była
sypialnia no i tą kuchnie duża. Ja wykorzystałam okazje i kupiłam sofę, taką
którą rozkłada sie do dużego łożka, kurczę do tego jest materac na spręzynach
jak w tym dużym łóżku i wogóle, tylko że mniejsze....no a mój mąż sie obraził
Wyprowadził sie do dzieci że spać na tym nie bedzie....hmmmmmmm. Boże ja nie
mam siły. Ale chyba mu już troszke przechodzi bo mówi że łądna.....ale nie
będzie na niej spał Co ja mam zrobić....
Powiedzcie źle zrobiłam...na prawdę nie ma nawet gdzie posiedzieć ze znjomymi
jak przyjdą do nas, wiem że fajnie mieć sypialnie, myślę ze jak tylko uda sie
cos wiekszego kupić nam w przyszłości to pewnie ze ja chcę mieć....ale teraz na
prawdę sie nie da....co myślicie....moze troszke chaotycznie napisane ale jak
coś będę sie tłumaczyć....

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,573,47896892,47896892,_Marcepanny_i_Marcepany_2005_czesc_V_.html


Temat: poszukuję mebli do sypialni (łóżko na rozmiar)
poszukuję mebli do sypialni (łóżko na rozmiar)
Witam.
Gdzie w Cz-wie mogę znaleźć ciekawe meble sypialniane z możliwością
wydłużenia łóżka np. do 210 cm (standardowe są 160 na 200 cm).
Z góry dziękuję za podpowiedzi.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,55,62067067,62067067,poszukuje_mebli_do_sypialni_lozko_na_rozmiar_.html


Temat: Lozko roznące z dzieckiem SZER 90 CM ktoś zna?
80 cm jest idealne nawet dla dorosłego człowieka, sprawdziłam na
tapczanie synka zazwyczaj łóżka sypialniane mają
160 na 2 osoby czyli na to samo wychodzi


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,583,101211378,101211378,Lozko_roznace_z_dzieckiem_SZER_90_CM_ktos_zna_.html


Temat: Wróciłam z hotelu HAUZA Beach w Sharmie....
Hotel HAUZA BEACH jest dostępny tylko w polskim KOPERNIKU. Z tego co
dowiedziałam się na miejscu, ma go jeszcze niemieckie TUI i biuro CEDOK.Ja też
pierwszy raz byłam w Egipcie i szukałam hotelu przede wszystkim ze względu na
dziecko (5 latek).Więc zaczynamy.Wykupiliśmy te wczasy w KOPERNIKU, koszt 7 dni
za osobę dorosłą łącznie z opłatą paliwową 2140 z ALL, dziecko 1300. Z tego co
mówili nam znajomi, którzy byli 14 dni cena wynosiła 2900.Z tego co wiem ten
hotel jest tylko z All.Może zacznę od samego hotelu , a skończę na plusach i
minusach biura. Hotel mieści się bardzo blisko lotniska w Sharmie, ok. 7 km (
na miejscu nie jest to dokuczliwe)a dla nas było istotne żeby byc w miarę
szybko w hotelu.Kompleks olbrzymi, dużo większy i bardziej rozległy niż na
zdjęciach internetowych. Nie jest to blokowisko, tylko niskie zabudowy w stylu
mauretańskim, cały obiekt w kolorze brzoskwini.Pierwsze wrażenie super-recepcja
olbrzymia, wszędzie palmy super roślinnośc i wszechbędąca czystośc, że można
się było przeglądac w płytkach. Wszędzie ochrona i strażnicy.Zostaliśmy
zameldowani (byłam nastawiona na włożenie kasy do paszportów za przyzwoity
pokój ale rezydentka nas uprzedziła, że szkoda kasy bo mają obłożenie całego
hotelu i nie ma w czym przebierac).Dostaliśmy pokój numer 506.Egipcjanin
zawiózł nas z bagażami pod nasz pokój i jakie było moje zdziewienie jak do
niego weszłam. SUPER!Mieliśmy pokój 2 osobowy z dostawką, ale tu wyglądało to
tak,że były 2 bardzo duże łóżka sypialniane, pokój bardzo duży, tv, mała
lodówka (w której codziennie były 2 soczki i litrowa woda) dywanik, meble
różnorakie, taras, b.ładna czysta i pachnąca łazienka itd.Bardzo czysto.
Kopernik sprzedaje ten hotel jako 4*++lux - my dajemy mu spokojnie 5 dużych *.
Kilka basenów tzw. normalnych i taki kompleks z wodospadami , zjeżdżalniami ,
mostkami na tle przepięknego turkusowego morza -wyglądają rewelacyjnie.Wszędzie
przepiękna roślinnośc, pachnące kwiaty, setki palm.Super alejki z pięknymi
wazami i innymi wyrobami miejscowej ceramiki. Koło rtestauracji, mostki,
jeziorka z flemingami, żółwie.Chyba 3 restauracje w różnych stylach. 2 plaże
jedna dużo większa z mużyką (koło tego kompleksu z wodospadami), druga
spokojniejsza bez muzyki. Plaża inna niż się podziewałam. Nie ma piachu takiego
jak na przykład był w Tuznezji, powiedziałabym że raczej drobniutki żwirek.
Ręczniki na plaży i basenie dostaje się na podstawie kart przy zameldowaniu.
Jest kawałek wyciętych raf z samego brzegu(co w naszym przypadku przemawiało
właśnie za tym hotelem), ale bez odpowiednich butów i tak można pokaleczyc
stopy i po prostu jest niewygodnie.Jest pomost z którego skacze się głębiej, ja
nie skakałam tylko mąż z maską i mówił że super rafki są. Nasze dziecko z
samego brzegu rzucało bułkę i chmara rybek pływała mu koło nóżek.Niemniej
jednak z samego brzegu spokojnie można wejśc do wody i się wykąpac (jeśli np.
ktoś nie umie pływac).Hm ... co dalej... Jeśli chodzi o jedzenie, to zdanie mam
podzielone. Nasze dziecko ma 5 lat i sądziłam że z ALL-a zawsze coś mu wybiorę
i myliłam się-nie chciał tu jeśc nic, tylko pieczywo z ogórkiem i nic więcej.
Mnie osobiście to jedzenie nie smakowało, znajomi mówili nam że tak podobno w
Egipcie się jada, bo byli w Hurgadzie i było dokładnie tak samo. Mają super
pieczywo wszelkiego rodzaju, pachnące i gorące rogaliki, bułeczki i inne cuda
wypiekane na oczach gości. No i wiadomo jak to w ALL-u, pizze kanapki
itd.,itp,w all inclusive nie ma kawy ekspresso i alkoholi importowanych.
Następna bajeczna sprawa - MINI ZOO w hotelu.Decydując się na hotel kierowałam
się też tym maaałym drobiazgiem. (wspomnę że obok Hauzy Beach jest prawie
naprzeciwko Prima Life Rehana, a obok Nubian Village i Radisson Sas)tenostatni
5* akurat był tańszy od Hauzy ale uprzedzano nas że nie jest to hotel pod
dzieci.Wszystkie wyżej wymienione hotele są przy plaży, z czym a Sharmie są
akurat problemy.Wracając do tematu Mini Zoo,znajdowało się niedaleko naszego
pokoju. Zasada jest taka. Zoo jest otwarte codziennie od 12 do 16 bodajże i nie
kosztuje nic. Natomiast jeśli chcesz miec zdjęcia np. z uroczą małpką Simbą i
Diuti , musisz wykupic bilet w cenie 7 euro, dziecko 5 euro i dodatkowo koszt
miejscowego fotografa (który zwie się PASZA i stacjonuje w recepcji) jedno
zdjęcie 5 dolarów. Ale warto , zapewniam was.Chcieliśmy zrobic frajdę dziecku
ale wszyscy bawiliśmy się z nimi jak dzieci. Było wspaniale.Oczywiście swoim
aparatem możesz im robic zdjęcia, ale NIE z nimi.W zoo były koniki, sarenki,
strusie, lamy, chomiki, różne ptactwo, małpki i żółwie.Na terenie hotelu jest
też ,,SHOPING CENTER'', w którym można kupic, pocztówki pamiątki i inne
pierdoły. Następna sprawa jaka przychodzi mi do głowy to kwestia wycieczek. My
od dawna nastawialiśmy się na pływanie z delfinami, mailowałam z Dolphinellą
jeszcze w Polsce i mówili mi że nie muszę nic rezerwowac.Na miejscu okazało się
że nie ma szans na delfiny.Pokaz tak ale nie pływanie. Uprzedzam tych, którym
bardzo zależy, rezerwujcie ten bajer w biurze z Warszawy duuużo wcześniej przed
planowanym wyjazdem, bo my obeszliśmy się smakiem. Za to byliśmy na wycieczce
łodzią podwodną.Było bardzo fajnie, tylko my korzystaliśmy z biura Aaba Sharm,
i cena od jednej osoby wynosiła 35 dol.,dziecko połówka, a znajomi kupili to
samo u rezydentki za 45 dol., która notabene oszukiwała wszystkich. Nie dajcie
się, bo macie prawo żądac, a już największa głupota to wykupowanie wycieczek u
rezydenta w pakiecie, po prostu szajs, wiemy bo znajomi tak zrobili i bardzo
żałowali. Może w innych biurach jest OK , ale nie w Koperniku. Dlatego jak
wycieczki to polecam lokalne biuro Aaba Sharm. Bardzo miły, mówiący po polsku
Pan we wszystkim wam pomoże.Wystarczy jak po przyjeździe wyślesz sms pod numer
+20121828287 z nazwą hotelu, nazwiskiem i numerem pokoju i oni się z Wami
skontaktują.Mamy mnóstwo zdjęci w zoo i na plaży i całego obiektu , jeśli ktoś
chciałby zobaczyc to mogę wysłac na prywatny mail. Mam nadzieję że pomogłam.
Aha w całym obiekcie bardzo przyjemna i życzliwa obsługa, mieliśmy parę zdarzen
z dzieckiem i zawsze służyli nam pomocą. Hotel naprawdę super.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,622,43776150,43776150,Wrocilam_z_hotelu_HAUZA_Beach_w_Sharmie_.html




© Sweety design by e-nordstrom