gronkowiec złocisty szczep MSSA
Sweety

Temat: Porada - polyvacinum forte
Witam,

Na sylwestra bardzo mocno sie przeziebilem i od tego czasu mialem dosyc powazne problemy z gardlem. Po kilku anginach (w odstepie kolejno po sobie jednego lub dwoch tygodni) i wzieciu paru antybiotykow (duomox, ceclor, zinnat oraz czegos z makrolicydow) zrobilem w koncu wymaz z gardla (sam prywatnie). Badanie wykazalo Streptoccus pyogenes szczep MLSB (+++ -obfity). Dostalem biotrakson w zastrzykach przez 10dni, bioparox do nosa + plukanki z soli fizjologicznej. Pomoglo przestalo mi splywac z zatok, ale no wlasnie ale.... Lekarz nie przepisal nic na odpornosc. Totalnie nic, po paru dniach zaczalem sie zle czuc i wiedzialem ze to chce mi wrocic. I z pomoca przyszlo to forum. Zaczalem czytac, duzo czytac w szczegolnosci wypowiedzi Peter'a (chyle czola przed Panska wiedza). Postanowilem wziec echinace compositum forte, jednak nigdzie jej nie dostalem. Zaczalem wiec brac esbertox. Zaczalem sie czuc lepiej po jakims tygodniu od zazywania, przed swietami poczulem sie troche slabiej i zrobilem drugi raz wymaz i wyszedl mi gronkowiec zlocisty (wymaz pobierany z migdalka) Staphylococcus auresus MSSA (++ - miernie obfity). Robilem sobie inchalacje z argolu (cos podobnego do amolu jezeli nie to samo dokladnie nie wiem) i bralem dalej esberitox. I czuje sie teraz wporzadku, zaczalem chodzic na silownie i czuje sie o niebo lepiej. I teraz moje pytanie (kieruje je glownie do Peter'a): Ile jeszcze stosowac esberitox, i wedlug jakiego schematu zastosowac polivacinum forte (a moze lepiej luivac?)?. Bylbym ogromnie wdzieczny za porade.

Pozdrawiam Irek.
Źródło: commed.pl/viewtopic.php?t=9026



Temat: Staphylococcus aureus MSSA
Witam serdecznie,
Jestem tu pierwszy raz i milo ze jest takie forum.
Otóż od kilku lat dzieje się coś dziwnego z moim gardłem. Chore migdały (wycięte rok temu) nie poprawiło to stanu mojego gardła. W listopadzie 2008 silny ból , na wymiazie wyszedł paciorkowiec. Podane leki - ból minoł ale wygląd gardła się nie zmienił tzn. na tylnej ścianie gardła tworzą się dziwne narośla i do tego jakby guleczki , wszystko to jest czerwone, nie boli. Na języku jest nalot i na tylnej części są również dziwne narośla. W czerwcu br prostowanie przegrody nosowej. Efekt - nic to nie dało i tu jest mój dramat zrobiłem wymaz i nie wiem czy zawsze to miałem czy mnie zarazili w szpitalu, wynik wymazu otrzymanego wczoraj:

organizm:...............................ilość......................... szczep
1. Wscherichia -......................pojedyncze..................nie podano
2. Staphylococcus aureus ...........liczne.........................MSSA
3. Streptococcus viridans...........liczne.........................nie podano

Antybityk:
Erytromycyna
Klindamycyna
Metycylina
Trim+Sulfametoksazol

Szczep 2 Wynik oznaczenia wrażliwość na erytromycynę jest reprezentowany dla roksytromycyny, klarytomycyny, azytromycyny.


Powiem szczerze , mam już dosyć tego wszystkiego. Wziełem się za leczenie które zapoczątkowałem 2,5 roku temu ponieważ wystąpiło u mnie łojotokowe zapalenie skóry lub trądzik różowaty - lekarze różnie to diagnozują i lecze to nieustannie do dziś. Teraz doszedł ten gronkowiec złocisty.
Jestem załamany bo chyba to jest niewyleczalne a ja już i tak cierpie z powodu moejej pierwszej dolegliwości , a może poprostu tu jest tego przyczyna - nie wiem.
Prosze o pomoc - co robić ?
Źródło: commed.pl/viewtopic.php?t=4919


Temat: Staphylococcus aureus MSSA
Drogi Dr.Peterze .bardzo prosze Pana o pomoc !
Podobnie jak moi wczesniejsi przedmowcy szukam porady i pomocy na mojego Staphylococcus Aureus MSSA ale w drogach moczowych .
Od sierpnia tego roku borykam sie z ta bakteria ktora niestety nie umila mi zycia.W skrocie opowiem o swoim SA. pierwszy i drugi miesiac byl katastrofą-silne bole i zawroty glowy,pocenie sie ,lęki,oslabienie,brak koncentracji,pieczenie i palenie w dole brzucha ,ucisk na pecherz itp.
Po wielu konsultacjach z lekarzami (wyladowalam rowniez na pogotowiu) niestety nikt nie potrafil mi pomoc twierdzac ze chyba wyszukuje sobie sama chorobe.
zrobilam wiele badan tzn.morfologia ponoc dobra, ogolne badanie moczu tez przynajmniej jak narazie, tylko ten gronkowiec zlocisty w posiewie moczu..
Na poczatku pazniernika na wizycie dostalam od Pani.Dr -Zinnat 500 ,20 tabletek na 10 dni-nie najlepiej czulam sie przez pierwsze dni ale pozniej doligliwosci SA troche ustapily,po skonczonym antybiotyku udalam sie znow do P.Dr.ktora przepisala mi nastepne lekarstwo pod nazwa-Nolicin 400mg na kolejne 10 dni .po nim nie czulam zadnej poprawy,dyskomfort w dole brzucha dalej mi dokuczal.niestety odpornosc organizmu spadla mi juz chyba do zera bo po skonczonej kuracji Nolicinem po tygodniu zlapalam potworna angine ktora znow zakonczyla sie antybiotykiem 7 dniowym o nazwie-Curam 625mg.(jestem w trakcie koncowym jego brania)z anginy jako tako sie wyleczylam ale gronkowiec nasilil sie bardzo i zamiast poprawy czuje znow te okropne dolegliwosci.
Co mam dalej robic ???SA nie daje mi normalnie zyc !!! czy zrobic ponownie posiew? Bardzo prosze Pana o pomoc


Identyfikacja:
Staphylococcus Aureus- wyhodowany szczep jest metycylinowrazliwy MSSA zawsze jest wrazliwy na penicyliny izoksazolylowe np.kloksacyklina (Syntarpen) penicyliny z inhibitorami i cefalosporyny I i II generacji.
Bakteriuria : powyżej 10^5 CFU/ml
Lekowrażliwosc 1 :
-kloksacylina S
-norfloksacyna S
-kotrimoksazol S
-tetracyklina S
-nitrofurantoina S

Jeszcze raz bardzo prosze Pana o rade .z powazaniem yozzy (moj mail - beata3417@wp.pl)
Z gory DZIEKUJE
Źródło: commed.pl/viewtopic.php?t=4919


Temat: Staphylococcus aureus MSSA
Witam wszystkich.
Chyba narobiłam trochę zamieszania bo dodałam nowy post w mojej sprawie zamiast dołączyć do toczącej się już dyskusji.
Na początku chcę wszystkich przeprosić za ewentualne niedociągnięcia w korzystaniu z forum, ponieważ nie jestem wprawną internautką.
Z przykrością dowiedziałam się kilka dni temu, że jestem nosicielką gronkowca złocistego. Jest to dla mnie nowa sytuacja i w tej chwili nurtuje mnie kilka ważnych dla mnie kwestii.
W związku z powyższym mam kilka pytań do Pana Petera i będę wdzięczna za udzielenie mi na nie odpowiedzi.
Z dolegliwościami gardłowymi borykałam się od mniej więcej roku, w tym czasie byłam u różnych lekarzy, którzy przepisywali w odstępach czasu 4 różne antybiotyki (jedne pomagały na krótki czas a inne wcale). Na ostatniej wizycie u laryngologa, lekarz skierował mnie bezpośrednio po wizycie na badanie wymazu.
I tu jest pierwszy problem: lekarz mnie o nic nie pytał, a ja tuż przed wizytą myłam zęby, płukałam gardło, piłam wodę oraz ssałam tabletkę od bólu gardła i dlatego obawiam się, że to mogło mieć wpływ na wyniki badań, które przedstawiają się następująco:
Identyfikacja:
Staphylococcus aureus
Wyhodowany szczep jest metycylinowrażliwy MSSA, zawsze jest wrażliwy na penicyliny izoksazolylowe np. kloksacyklina (Syntarpen), penicyliny z inhibitorami i cefalosporyny I i II generacji. Wynik oznaczenia wrażliwości na erytromycynę jest reprezentatywny dla: Roksytromycyny (Rulid), Klarytromycyny (Klacid), Azytromycyny (Sumamed). (++) wzrost mierny.
Lekowrażliwość: Kloksacylina – wrażliwy, Erytromycyna – wrażliwy, Klindamycyna – wrażliwy.

Po uzyskaniu tych wyników lekarz przepisał mi antybiotyk o nazwie Forcid 1000 i polecił wykonać autoszczepionkę.
Mam zatem kilka istotnych dla mnie pytań:
1) Czy w ten sposób wykonane badania mogą być nierzetelne i czy w związku z tym powinnam je powtórzyć zanim zdecyduję się na przyjmowanie tego antybiotyku?
2) Czy mimo wszystko zacząć stosować ten antybiotyk?
Przyznam, że po prześledzeniu pańskich wypowiedzi na tym forum oraz zupełnej ignorancji laryngologa, który mnie badał o nic szczególnie nie wypytywał żadnych wskazówek mi nie udzielił na ostatniej wizycie co do sposobu dalszego leczenia, straciłam do niego zaufanie i zapisałam się niezwłocznie do innego polecanego przez znajomych.
Ale wizytę będę mieć dopiero 30 grudnia, natomiast ponowny wymaz z gardła zaplanowałam sobie wykonać w dniu 28.11.2009r..
W związku z tym mam ponowne pytania:
1) W tej chwili czuję się w miarę dobrze, poza spływającą mi ciągle wydzieliną z gardła, czy związku z tym, jednak powinnam zacząć stosować ten antybiotyk, czy też mogę czekać do 30 grudnia (do następnej wizyty lekarskiej)
Źródło: commed.pl/viewtopic.php?t=4919


Temat: Staphylococcus aureus MSSA
Witam!

Mój problem polega na tym, że: w lipcu miałam wycinaną torbiel pilonidalną. Rana pooperacyjna mi się nie zagoiła, pojawił się wysięk ropny, zakończyło się to ponownym zabiegiem miesiąc później, podczas którego usunięto chorobowo zmienione tkanki miękkie, rana pozostała otwarta, aż do samoistnego wygojenia... Podczas zabiegu został wykonany posiew ( niestety, wyniku nie znam) Miałam podawany Metronidazol, i jakieś dwa inne antybiotyki ( których nazw nie znam - niestety) miało być wszystko ok. Codziennie wizyty w poradni chirurgicznej po wyjściu ze szpitala, przemywanie rany Hibitanem, i różnymi innymi specyfikami, miały pozbawić mnie pozostałości treści ropnej, która cały czas wydobywała się z naciętych miejsc. Nic to nie dało. Lekarz przepisał mi Augumentin. Nie zadziałał. Zapalenie postąpiło do pleców, rana przestała się zrastać, nastąpiło nieprawidłowe ziarninowanie, które objawiło się wyrastaniem ziarniny z rany. Zrobiły mi się przetoki ropne, często gorączkuję, o bólu nie wspomnę. Wysięk się nasilił. W 2001 roku podczas operacji zostałam zarażona gronkowcem złocistym, proces chorobowy przebiegał dokładnie w taki sam sposób, jak teraz, dlatego postanowiłam zrobić sobie na własną rękę wymaz z rany, chociaż wg pielęgniarki na pewno nie obudził się gronkowiec złocisty, i nie trzeba wymazu. No kurcze, skoro rana się nie goi, skoro ropieje, to jak nie trzeba wymazu! Wczoraj otrzymałam wynik:

1. Staphylococcus aureus
MSSA, PRSA - metycylinowrażliwy, penicylinaza+, szczep wrażliwy na in vivo na antybiotyki betalaktamowe. Wynik oznaczenia
wrażliwości na erytromecynę jest reprezentatywny dla roksytromycyny, klarytromycyny, azytromycyny i dirytromycyny.
2. Pseudomonas aeruginosa
Pseudomonas spp. - Szczepy naturalnie oporne na penicylinę, ampicylinę, cfalosporyny I i II generacji, tetracykliny, kotrimoksazol, chloramfenikol.

Przeczucie co do gronkowca mnie nie myliło.
Moje pytanie: co oznacza przy gronkowcu skrót PRSA, czy to czasem nie ma być MRSA? Jeżeli jednak jest to PRSA, to co on oznacza, bo w internecie jakoś nic nie mogę na ten temat znaleźć.
Druga sprawa, poprzednia moja walka z tą bakterią trwała długo, nie zadziałały żadne lekarstwa podawane doustnie. Pomógł mi dopiero jakiś lek, który został dla mnie sprowadzony z Niemiec, wlewy dożylne uśpiły bakterię, jednak i tak trzeba było usunąć kość... Niestety nie każdy lekarz wie, że ta bakteria nie lubi się tabletkami... :( Pokazałam swojemu chirugowi ten wynik, przepisał mi antybiotyk w tabletkach... nie wykupiłam go, co chwile mam antybiotyki, bardzo boli mnie już po nich żołądek. Czy dobrze zrobiłam? W poniedziałek i tak idę do szpitala, muszą mnie operować z powodu przetoki, i nie za dobrego stanu wizualnego rany... Zastanawiam się też, czy potem mogłabym sobie zrobić taką szczepionkę, dzięki której nie wróci mi się nigdy gronkowiec?

Przeraziła mnie także ta druga bakteria, wszędzie piszą, że ciężko się jej pozbyć :( Czy faktycznie tak jest?

Boję się tej wizyty w szpitalu, dwa razy już leżałam, za każdym razem wypuszczają mnie z lekko ropiejącą raną, i wszystko się nawraca. Bliznami się tam zbytnio przejmować nie będę, ale przecież jak teraz natną mi pół pleców, i to też się nie będzie chciało zagoić? Załamać się, to mało... Lekarz powiedział, że bez zabiegu się nie obejdzie, ale mam wrażenie, że on zbytnio sobie nic nie zrobił z tego, że ja mam w sobie w/w bakterie. Nie chcę być królikiem doświadczalnym...

Przepraszam, jeżeli w poście wystąpił chaos... czasami tak mam.
Źródło: commed.pl/viewtopic.php?t=4919




© Sweety design by e-nordstrom